Kontrowersje wokół remontu zabytkowych domów przy ul. ks. Stanisława Suchowolca
Towarzystwo Opieki nad Zabytkami z Białegostoku wyraziło swoje oburzenie decyzją prokuratury w sprawie śledztwa dotyczącego remontu zabytkowych domów przy ul. ks. Stanisława Suchowolca.
Zgodnie z ustaleniami śledczych, działania władz miasta oraz organów kontrolnych nie miały na celu zniszczenia tych budynków, a jedynie ich remont i odbudowę.
Przeczytaj jak doszło do zburzenia zabytków :Białystok. Prokuratura bada, czy doszło do zniszczenia zabytkowych drewnianych budynków w mieście
Zarzuty prokuratury
Prokurator wskazał, że zrujnowanie budynków przez odcięcie wentylacji, zaciemnienie, wybicie kominów oraz pozostawienie dziur w dachach nie stanowi zniszczenia zabytków, a jedynie zaniechanie. To sformułowanie budzi wątpliwości, zwłaszcza w kontekście tego, jak można nazwać zaniechaniem szereg działań, które prowadziły do znacznego pogorszenia stanu technicznego budynków.
Krytyka działań władz
Towarzystwo Opieki nad Zabytkami wskazuje, że władze miasta tłumaczą swoje działania jako próbę przywrócenia zaniedbanych domów do życia. Jednak krytycy podnoszą, że nie można odbudować domów, uprzednio ich nie niszcząc. Budynki, które powstają na ich miejscu, są określane jako chałtura, z niską jakością wykonania, co wzmaga obawy o przyszłość tych zabytków.
Problemy z odpowiedzialnością
Dyskusję na temat odpowiedzialności za zniszczenie zabytków komplikuje fakt, że wojewódzki konserwator zabytków pozostaje bierny. Choć ustawa nakłada na niego obowiązek kontrolowania działań konserwatora miejskiego, nie precyzuje, jak często powinien to robić. To zrodziło pytania społeczników o rzeczywistą skuteczność jego nadzoru oraz o to, dlaczego zaniechania w ochronie zabytków nie są traktowane jako poważne przestępstwo.
Reakcje obrońców zabytków
Decyzja prokuratury wzbudziła oburzenie wśród obrońców zabytków, którzy złożyli zażalenie z wnioskiem o przeniesienie sprawy do innego województwa. Barbara Tomecka z Towarzystwa Opieki nad Zabytkami zaznaczyła w rozmowie z Polskim Radiem Białystok, że po dwukrotnym umorzeniu sprawy mają poważne wątpliwości co do bezstronności białostockich śledczych.
Podsumowanie
Kwestia remontu zabytkowych domów przy ul. ks. Stanisława Suchowolca staje się coraz bardziej kontrowersyjna. Obawy o jakość wykonania nowych budynków, a także wątpliwości dotyczące odpowiedzialności za zniszczenia, skłaniają do refleksji na temat ochrony dziedzictwa kulturowego w Białymstoku. Władze miasta twierdzą, że ich działania mają na celu przywrócenie życia zabytkom, jednak dla wielu mieszkańców i obrońców zabytków realia mówią co innego.

